McLaren to dziś nie tylko marzenie z plakatu, ale też bardzo konkretna decyzja o budżecie, rejestracji i późniejszym utrzymaniu. W praktyce różnica między „da się kupić” a „to ma sens” potrafi wynosić setki tysięcy złotych, bo liczą się nie tylko model i rocznik, lecz także pochodzenie auta, akcyza, opcje oraz stan techniczny. Poniżej rozbijam to na proste części: ile kosztują nowe i używane egzemplarze w Polsce, gdzie kończy się rozsądna okazja, a zaczyna ryzykowny zakup.
Najkrótsza droga do właściwej wyceny McLarena
- Nowy McLaren w polskich ofertach dealerskich zaczyna się dziś mniej więcej od 1,68 mln zł.
- 750S to już poziom około 2,14 mln zł, a doposażenie potrafi szybko podnieść rachunek.
- Na rynku wtórnym najtańsze wejście daje zwykle 570S lub 650S, ale stan auta jest ważniejszy niż sam rocznik.
- Przy imporcie do Polski kluczowa jest akcyza 18,6% dla aut z silnikiem powyżej 2000 cm3.
- W McLarenie trzeba liczyć nie tylko cenę zakupu, lecz także ubezpieczenie, serwis, opony i hamulce.
Od czego naprawdę zależy cena McLarena w Polsce
Na rynku supersamochodów jedna nazwa modelu bardzo rzadko oznacza jedną cenę. Ja zawsze patrzę na McLarena jak na zestaw kilku zmiennych, które razem tworzą wartość końcową, a nie jak na prostą tabelkę z katalogu. Największą różnicę robią model, generacja, nadwozie, pochodzenie auta i jego historia.
- Generacja modelu - nowsze auta są droższe, bo mają świeższą konstrukcję, lepszą elektronikę i zazwyczaj mniej ryzykowną historię serwisową.
- Nadwozie Coupe lub Spider - wersje z otwieranym dachem zwykle kosztują więcej, bo są bardziej pożądane i rzadsze.
- Wyposażenie - karbon, ceramika, sportowy wydech, pakiety MSO i nietypowe lakiery potrafią dołożyć dziesiątki, czasem setki tysięcy złotych.
- Pochodzenie - egzemplarz z polskiego salonu, auto dealerskie, import z Europy albo USA to zupełnie inny profil ryzyka i inna wycena.
- Stan techniczny - w tej klasie drobna różnica w historii serwisowej może zmienić cenę bardziej niż przebieg na papierze.
Dlatego cena McLarena nie jest jedną liczbą, tylko sumą tego, co kupujesz razem z autem. To prowadzi wprost do pytania, ile realnie kosztują nowe egzemplarze dostępne dziś w Polsce.

Ile kosztują nowe McLareny w 2026 roku
Jak pokazują obecne oferty McLaren Warszawa na OTOMOTO, nowe i demonstracyjne egzemplarze w Polsce poruszają się dziś na bardzo wysokim poziomie cenowym. W praktyce najniższy próg wejścia do aktualnej gamy wyznacza Artura, a 750S od razu przenosi budżet do zupełnie innej ligi.
| Model | Orientacyjna cena ofertowa | Co to oznacza w praktyce |
|---|---|---|
| Artura 2026 | ok. 1,68 mln zł | Hybrydowy supersamochód i najniższy próg wejścia do aktualnej gamy McLarena. |
| 750S 2025/2026 | ok. 2,14 mln zł | Najnowsza regularna propozycja, zwykle droższa od Artury nie tylko przez osiągi, ale też pozycjonowanie marki. |
| 720S stock lub demonstracyjny | ok. 1,70 mln zł | Egzemplarze dealerskie z końcówki produkcji albo auta z magazynu, wyceniane już bardziej indywidualnie. |
Warto pamiętać, że w McLarenie doposażenie potrafi zmienić wszystko. Lakier specjalny, pakiety karbonowe, lepsze hamulce, system audio czy elementy MSO nie są kosmetyką, tylko realnym czynnikiem cenowym. Właśnie dlatego dwa auta z tego samego rocznika mogą dzielić nawet kilkaset tysięcy złotych.
Rynek nowych aut jest czytelny, ale dopiero rynek wtórny pokazuje, jak bardzo cena zależy od historii konkretnego egzemplarza.
Rynek wtórny, czyli gdzie zaczynają się niższe kwoty
To tutaj większość osób realnie zaczyna rozmowę o McLarenie, bo używany egzemplarz daje niższy próg wejścia niż auto z salonu. Problem w tym, że w tej klasie „tańszy” bardzo często oznacza po prostu „bardziej ryzykowny”.
| Model | Orientacyjny przedział | Na co uważać |
|---|---|---|
| 570S | ok. 300-750 tys. zł | Dolne ceny często dotyczą aut z większym przebiegiem, importu lub egzemplarzy po naprawach. |
| 650S | od ok. 350 tys. zł | Wiek konstrukcji i różny poziom utrzymania robią tu ogromną różnicę. |
| 720S | ok. 0,9-1,2 mln zł | To często najlepszy kompromis, ale tylko przy czystej historii i sensownym serwisie. |
Najniższe ogłoszenia nie są automatycznie okazją. Jeśli cena wygląda podejrzanie dobrze, zwykle ktoś przerzuca koszt napraw, dużego przebiegu albo słabszej historii na kolejnego właściciela. W praktyce właśnie tu oddziela się atrakcyjny zakup od drogiej pomyłki, a następny krok to już policzenie kosztów, których na pierwszy rzut oka nie widać.
Co doliczyć poza samą ceną zakupu
Sam rachunek za auto to dopiero początek. Według podatki.gov.pl, samochody osobowe z silnikiem powyżej 2000 cm3 objęte są akcyzą w wysokości 18,6% podstawy opodatkowania, a to dotyczy także hybryd takich jak Artura, bo ma ona 3.0 V6, więc nie korzysta z ulgi dla hybryd do 2.0 l. Przy imporcie różnica robi się bardzo konkretna.
| Co doliczyć | Orientacyjnie | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|---|
| Akcyza przy imporcie auta z silnikiem powyżej 2,0 l | 18,6% podstawy opodatkowania | Dla auta za 1,68 mln zł to około 313 tys. zł, a dla auta za 2,14 mln zł około 398 tys. zł. |
| Ubezpieczenie | od kilkunastu do kilkudziesięciu tys. zł rocznie | Wartość auta, wiek kierowcy i miejsce garażowania mocno zmieniają składkę. |
| Serwis, opony i hamulce | co najmniej kilka-kilkanaście tys. zł rocznie | Nawet przy spokojnej jeździe trzeba zostawić rezerwę na eksploatację. |
| Przygotowanie do odbioru | kilka do kilkunastu tys. zł | Inspekcja, transport, detailing, zabezpieczenie lakieru i drobne poprawki potrafią szybko podnieść koszt wejścia. |
Jeśli kupujesz auto już zarejestrowane w Polsce i z polskiego salonu, część tych kosztów bywa już ujęta w cenie. Przy imporcie prywatnym albo zakupie za granicą trzeba jednak policzyć wszystko samemu, bo różnica między „ceną auta” a „ceną wejścia do garażu” może być naprawdę duża. Gdy to uwzględnisz, łatwiej porównać modele nie tylko po metce, ale też po sensie zakupu.
Który model daje najlepszy stosunek ceny do emocji
Jeśli mam patrzeć nie na samą cenę katalogową, tylko na sens zakupu, układam to tak: najtańsze starsze modele dają najlepszy próg wejścia, 720S często wygrywa proporcją efektu do kwoty, Artura daje spokój nowego auta, a 750S jest wyborem dla tych, którzy po prostu chcą obecnie najlepszego McLarena w regularnej ofercie.
| Model | Najlepiej pasuje, gdy | O czym pamiętać |
|---|---|---|
| 570S / 650S | Chcesz wejść do świata McLarena możliwie najniższym kosztem. | Kupujesz starszą konstrukcję, więc stan i serwis są ważniejsze niż sam rocznik. |
| 720S | Szukasz najlepszego balansu emocji, wyglądu i ceny na rynku wtórnym. | Dobry egzemplarz broni się świetnie, słaby może bardzo szybko stać się skarbonką. |
| Artura | Wolisz nowy samochód, gwarancję i mniejsze ryzyko historii. | Płacisz więcej za spokój i świeższą konstrukcję, ale dostajesz też niższe ryzyko niespodzianek. |
| 750S | Budżet nie jest głównym ograniczeniem i chcesz aktualny szczyt gamy. | To najbardziej oczywisty, ale też najdroższy wybór. |
Gdybym miał wskazać jeden model, który najczęściej daje najlepszy zwrot z wydanych pieniędzy, wybrałbym 720S w bardzo dobrej historii albo Arturę, jeśli priorytetem jest zakup nowego auta. Oba rozwiązania są drogie, ale każde z nich broni się inaczej, więc następny krok to już nie model, tylko weryfikacja konkretnego egzemplarza.
Jak kupować rozsądnie i nie przepłacić
W McLarenie nie wygrywa ten, kto znajdzie najniższą cenę, tylko ten, kto najdokładniej sprawdzi auto przed podpisaniem umowy. To szczególnie ważne przy egzemplarzach z importu, po torze albo po naprawach, bo wizualnie mogą wyglądać bardzo dobrze, a finansowo okazać się trudne do utrzymania.
- Sprawdź historię serwisową - luki w dokumentacji traktuję jak sygnał ostrzegawczy, nie jak drobiazg.
- Zweryfikuj VIN i kraj pochodzenia - import z USA lub Japonii sam w sobie nie przekreśla auta, ale wymaga głębszej inspekcji.
- Oceń zużycie eksploatacyjne - opony, tarcze, klocki, dolne partie zderzaków i progi mówią o aucie więcej niż opis ogłoszenia.
- Sprawdź ślady toru - McLaren, który jeździł ostro, może potrzebować doprowadzenia szybciej, niż się wydaje.
- Policz koszt doprowadzenia - jeśli auto wymaga świeżych opon, serwisu i kosmetyki, oszczędność z zakupu znika błyskawicznie.
- Ustal, co obejmuje cena - faktura VAT, akcyza, transport, przygotowanie i ewentualna gwarancja potrafią całkowicie zmienić bilans.
Najlepsza okazja to nie najtańszy egzemplarz, tylko ten z przewidywalnym kosztem wejścia i jasną historią. To prowadzi do ostatniej, najprostszej, ale najważniejszej rzeczy, czyli policzenia całego budżetu, a nie tylko kwoty z ogłoszenia.
Dlaczego w McLarenie cena zakupu to dopiero pierwszy rachunek
Ja przed takim zakupem zawsze zapisuję trzy liczby: kwotę zakupu, koszty wejścia do kraju lub rejestracji oraz roczny budżet na utrzymanie. Dopiero suma tych pozycji pokazuje, czy dany egzemplarz jest rozsądnym wyborem, czy tylko ładnie wyglądającym marzeniem. W McLarenie najczęstszy błąd jest prosty, ktoś patrzy na cenę z ogłoszenia, a nie na pełny koszt posiadania.
- Cena zakupu - musi odzwierciedlać stan, przebieg i specyfikację auta.
- Koszty wejścia - przy imporcie kluczowa jest akcyza 18,6% dla silników powyżej 2,0 l.
- Roczny budżet - bez niego nawet świetny egzemplarz może za długo stać w garażu.
Jeżeli te trzy pozycje mieszczą się w Twoim planie, McLaren przestaje być impulsem i staje się policzalnym zakupem. Jeżeli nie, lepiej poczekać na lepszy egzemplarz albo zejść poziom niżej, bo w tej klasie błędna oszczędność jest dużo droższa niż różnica między wersjami.