Ferrari 296 pokazuje, że supersamochód nie musi wybierać między techniką a emocjami. To model, w którym 120-stopniowy V6, napęd plug-in i torowe strojenie nie są dodatkiem do marketingu, tylko sednem konstrukcji. W tym tekście rozkładam na części wersje GTB, GTS i Speciale, wyjaśniam, co naprawdę dają liczby, i podpowiadam, która odmiana ma sens w praktyce.
Najważniejsze wnioski o tej rodzinie są prostsze, niż wygląda specyfikacja
- GTB i GTS mają 830 cv, a Speciale podnosi poprzeczkę do 880 cv.
- Na prądzie auto potrafi przejechać do 25 km, więc nie jest skazane wyłącznie na tryb ekstremalny.
- GTB to coupé, GTS daje otwarte niebo, a Speciale jest najbardziej torową odmianą rodziny.
- Osiągi w wersjach seryjnych to około 2,9 s do 100 km/h i ponad 330 km/h prędkości maksymalnej.
- Największą różnicę w odbiorze robi nie tylko moc, ale też masa, aerodynamika i sposób strojenia układu jezdnego.
Dlaczego ten model tak mocno zmienił oczekiwania wobec Ferrari
Dla mnie najciekawsze jest to, że ten samochód nie udaje „eko” i nie ucieka od swojej natury. 120-stopniowy V6 z podwójnym turbo i silnikiem elektrycznym daje 830 cv, a bateria 7,45 kWh pozwala przejechać do 25 km w trybie eDrive. To wystarcza, żeby wjechać cicho do miasta, ale też pokazuje, że hybryda została tu wykorzystana do poprawy reakcji i trakcji, a nie po to, by rozmyć charakter auta.
W praktyce to ważniejsze niż sama liczba koni. W takim aucie liczy się to, czy potrafi być płynne przy niskich prędkościach, a jednocześnie brutalnie szybkie, gdy trzeba. 296 właśnie to robi, dlatego w 2026 nadal wyznacza punkt odniesienia dla supersamochodów z napędem hybrydowym. Żeby to dobrze ocenić, trzeba jednak spojrzeć na wersje i ich parametry, bo różnice są większe, niż sugeruje nazwa modelu.

Najważniejsze liczby, które warto znać przed wyborem wersji
Tu najłatwiej pogubić się w oznaczeniach, więc sprowadzam je do prostego porównania. Same liczby nie mówią wszystkiego, ale w tym przypadku dobrze pokazują, jak szeroka jest rozpiętość między codziennym GT, otwartym spiderem i odmianą wyraźnie nastawioną na tor.
| Wersja | Charakter | Najważniejsze liczby | Mój skrót oceny |
|---|---|---|---|
| GTB | Zamknięte coupé, najbardziej „czysta” interpretacja | 830 cv, 0-100 km/h w 2,9 s, ponad 330 km/h, do 25 km jazdy elektrycznej | Najbardziej uniwersalne i najłatwiejsze do obrony jako samochód do realnego używania |
| GTS | Spider z twardym, składanym dachem RHT | 830 cv, 0-100 km/h w 2,9 s, ponad 330 km/h, do 25 km jazdy elektrycznej | Ta sama technika, ale więcej teatralności i większa zmiana w odbiorze dźwięku |
| Speciale | Najostrzejsza odmiana dla kierowcy, który naprawdę jeździ szybko | 880 cv, o ponad 60 kg mniejsza masa względem GTB, 20% większy docisk, 1:19 na Fiorano | Wersja, która zaczyna mieć sens dopiero wtedy, gdy tor nie jest tylko weekendowym pomysłem |
W 2026 dochodzi jeszcze Speciale A, czyli otwarta odmiana idąca w tym samym, bardziej radykalnym kierunku. To ważne, bo pokazuje, że Ferrari nie traktuje tej rodziny jak jednego auta w kilku dekoracjach, tylko jak dobrze rozpisaną skalę charakterów. Następna decyzja dotyczy więc nie mocy, tylko tego, jak chcesz z tym autem żyć.
Która odmiana ma najwięcej sensu w praktyce
Jeśli miałbym wybierać bez jazdy próbnej, zacząłbym od tego, jak auto będzie używane przez większość roku. W tym segmencie to ważniejsze niż sam prestiż nazwy, bo twardość zawieszenia, profil opon i reakcja na nierówności potrafią zmienić odbiór bardziej niż dodatkowe 50 cv.
GTB
To najuczciwsza interpretacja całej idei: zamknięte nadwozie, bardzo wysoka kultura pracy i najlepszy kompromis między codziennością a emocją. Jeśli auto ma jeździć po drogach publicznych częściej niż po torze, właśnie tutaj najczęściej kończy się sensowny wybór.
GTS
Spider dodaje teatralność, której nie da się zasymulować żadnym pakietem wyposażenia. Otwarty dach zmienia odbiór dźwięku i prędkości, a przy tym nie odbiera 296 jego podstawowych atutów. To moim zdaniem najlepsza opcja dla kogoś, kto chce supersamochodu „na sezon”, ale nadal nie chce rezygnować z normalnej użyteczności.
Przeczytaj również: Ile sztuk ferrari f40 wyprodukowano? Zaskakujące liczby produkcji
Speciale i Speciale A
Tu priorytetem staje się tor i szybka, precyzyjna reakcja. Wersja Speciale jest lżejsza o ponad 60 kg od GTB, ma o 20 procent większy docisk i potrafi pojechać Fiorano w 1:19, więc jej sens ujawnia się dopiero wtedy, gdy naprawdę jedziesz szybko. Speciale A dokłada do tego otwarte nadwozie, ale też bardziej bezkompromisowy charakter na zwykłych drogach, bo radykalność nie znika tylko dlatego, że dach się chowa.
Jeśli drogi, po których jeździsz, są nierówne albo pełne progów zwalniających, bardziej agresywna specyfikacja może męczyć szybciej, niż zachwycać. I właśnie dlatego kolejny krok to pytanie, czy hybryda w takim samochodzie faktycznie ułatwia życie.
Jak hybryda działa w codziennej jeździe, a nie tylko na plakacie
Wiele osób patrzy na plug-in hybrid w supersamochodzie jak na niepotrzebny kompromis. Ja widzę to inaczej: tutaj elektryka robi za wzmacniacz charakteru, bo wspiera reakcję na gaz, pomaga w ruszaniu i pozwala na cichy przejazd tam, gdzie naprawdę ma to sens. W eDrive auto potrafi jechać do 25 km, a maksymalna prędkość w tym trybie sięga 135 km/h, więc to nie jest symboliczny bonus do tabelki, tylko realna użyteczność.
Silnik elektryczny jest wpięty między V6 a 8-biegową dwusprzęgłową skrzynię DCT, więc wspomaganie przychodzi bez poczucia przerwy w napędzie. To ważne, bo właśnie dzięki temu auto nie sprawia wrażenia, jakby miało dwa osobne światy pod maską. Dla mnie to jeden z najmocniejszych argumentów za tym układem.
- eDrive sprawdza się przy wyjeździe z osiedla, w centrum miasta i wszędzie tam, gdzie liczy się cisza.
- Hybrid to tryb domyślny, w którym samochód sam zarządza energią i zużyciem baterii.
- Performance trzyma silnik spalinowy w gotowości, więc reakcja jest ostrzejsza.
- Qualify jest ustawieniem na pełny atak, ale nie ma sensu, jeśli auto ma potem tylko stać w korku.
To właśnie dlatego 296 nie zachowuje się jak klasyczny spaliniak z dopiętą baterią. Przyspieszenie, płynność i moment obrotowy są tu sklejone w jeden zestaw, a nie w dwa osobne światy. Następny krok to sprawdzenie, jak ta technika przekłada się na prowadzenie, bo w supersamochodzie to ona decyduje o jakości całego doświadczenia.
Co czuć za kierownicą i dlaczego to nie jest zwykłe Ferrari z większą baterią
Na papierze moc robi wrażenie, ale prawdziwa różnica pojawia się w zakrętach i przy hamowaniu. Krótki rozstaw osi 2600 mm, masa skupiona z tyłu i aktywna aerodynamika sprawiają, że ten samochód reaguje szybciej, niż sugerują suche dane, a przy tym nie wymaga od kierowcy ciągłego walkowania kierownicą. Ja odbieram go bardziej jako auto precyzyjne niż brutalne: najpierw chce skręcać, potem przyspieszać, a dopiero na końcu krzyczeć.
Warto też pamiętać o detalach, które często giną w zachwycie nad mocą. Układ hamulcowy z ABS Evo, elektroniczne systemy kontroli trakcji i dopracowane zarządzanie energią są tu po to, żeby kierowca mógł korzystać z auta częściej i pewniej, a nie tylko na idealnym asfalcie. W wersjach z pakietem Assetto Fiorano dochodzi jeszcze mocniejsze nastawienie na tor, lżejsze elementy i większy docisk, ale to ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę wykorzystujesz ten potencjał.
Dla mnie to ważne, bo właśnie tu odróżnia się supersamochód do oglądania od supersamochodu do jazdy. Jeśli auto ma robić wrażenie jedynie na postoju, wygrywa wygląd; jeśli ma jeździć szybko i powtarzalnie, liczy się cała ta niewidoczna technika. To prowadzi już wprost do pytania, jak rozsądnie podchodzić do konfiguracji i zakupu.
Jak tę rodzinę czytać w 2026 roku
W 2026 roku ta rodzina pokazuje dwie rzeczy naraz: Ferrari nie odpuściło emocji, ale też wyraźnie przesunęło punkt ciężkości w stronę technicznej precyzji. Jeśli miałbym zamknąć temat jednym zdaniem, powiedziałbym tak: GTB jest najbardziej zbalansowane, GTS najpełniejsze w codziennym odbiorze, a Speciale najbardziej bezkompromisowe.
- Wybierz GTB, jeśli chcesz najczystszej i najbardziej uniwersalnej interpretacji.
- Wybierz GTS, jeśli otwarty dach ma dla ciebie realną wartość, a nie jest tylko dodatkiem do zdjęć.
- Wybierz Speciale, jeśli naprawdę planujesz jazdę dynamiczną i torową.
- Rozważ Assetto Fiorano tylko wtedy, gdy jesteś gotów pogodzić większą sztywność z większą precyzją.
Właśnie dlatego ten model tak dobrze działa jako temat dla czytelnika zainteresowanego supersamochodami: łączy historię marki, nową technologię i bardzo konkretne decyzje zakupowe. A najciekawsze jest to, że w tym przypadku hybryda nie osłabia charakteru auta, tylko go doprecyzowuje.